1% KRS 00 00 05 09 05
Edycja 2011
ZBIORKA PUBLICZNA

Bieda

05.11.2010
Bieda
Na mapie społecznej Polski ludzie żyjący w ubóstwie to przede wszystkim mieszkańcy wsi i małych miasteczek, mieszkańcy biednych regionów oraz regionów o wysokim strukturalnym bezrobociu.

Regiony najbiedniejsze to województwa warminsko-mazurskie, świętokrzyskie, podlaskie, kujawsko-pomorskie, podkarpackie i lubuskie – czyli dawne tereny popegeerowskie i byłe tereny rolnicze, tradycyjnie reprezentujące niski poziom rozwoju ekonomicznego, czyli tak zwaną Ściana Wschodnia. To właśnie te regiony cechuje najwyższy poziom bezrobocia, przy czym w najgorszej sytuacji jest od wielu lat województwo warmińsko-mazurskie (obecnie stopa bezrobocia wynosi tam 18,1% ) Na ryzyko znalezienia się w grupie bezrobotnych najbardziej narażeni są ludzie młodzi: ryzyko to jest w tym przypadku niemal dwukrotnie większe niż dla ogółu populacji i w grupie wiekowej od 15 do 24 lat wynosi niemal 40 proc. Pracy brakuje dla absolwentów różnych szkół i różnych poziomów edukacji, szczególne znaczenie ma tu jednak region zamieszkania: mieszkańcy wsi są w tym aspekcie w najgorszej sytuacji. Analizy Powszechnego Spisu Ludności z 2002 roku pokazują, że w grupie bezrobotnych na terenach wiejskich osoby, które nie ukończyły 35 roku życia stanowią około 62 procent. Duże znaczenie ma też chroniczność bezrobocia: najwięcej jest osób, które poszukują pracy dłużej niż jeden rok.

Nawet lizaka
Pani Monika  i pan Mariusz są młodym małżeństwem. Mają synka – 3-letniego Dominika. Żyją bardzo biednie, żadne z nich nie ma stałej pracy. Pan Mariusz pracuje dorywczo, wciąż szuka stałego zatrudnienia, jednak ciągle bez rezultatu. Pani Monika opiekuje się Dominikiem. Ona też próbuje znaleźć jakąś pracę, jednak z podstawowym wykształceniem jest to trudne. Chciałaby zapisać się do szkoły, ale w ich sytuacji w żaden sposób nie mogą sobie na to pozwolić. W utrzymaniu domu pomaga im babcia pana Mariusza, co rozwiązuje problemy w bardzo niewielkim stopniu. I tak ciągle brakuje pieniędzy na jedzenie czy opłaty. Mały Dominik nie ma żadnej zabawki. Najbardziej marzy o jednej – zielonym samochodzie. Nigdy nie dostał nawet lizaka.

Według Głównego Urzędu Statystycznego, w gospodarstwach domowych, w których przynajmniej jedna osoba była bezrobotna, 36 proc. osób żyło poniżej granicy ubóstwa. Zjawisko to dotyczy szczególnie środowisk najsłabiej wykształconych, gdzie najtrudniej o pracę. Bezrobotni najczęściej korzystają ze wsparcia rodziny – aż 81% osób pozostających bez pracy przyznaje, że to najbliższa rodzina zapewnia im utrzymanie. 12% bezrobotnych deklaruje, że ich głównym źródłem utrzymania są środki finansowe z ośrodków opieki społecznej – są to ludzie w najtrudniejszej sytuacji, gdyż tylko taka kwalifikuje do przyznania tego rodzaju pomocy.

Polska bieda jest przed wszystkim związana z zamieszkiwaniem na wsi lub w małych miasteczkach. Wyniki badań profesor Elżbiety Tarkowskiej z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN w 2005 roku stopa ubóstwa skrajnego (poniżej minimum egzystencji) wynosiła w miastach 8,2 %, gdy na wsi ponad dwukrotnie więcej – 18,7 %. Bieda wsi to z jednej strony skutek likwidacji PGR-ów i związanego z tym bezrobocia, z drugiej – struktury rolnictwa, nieopłacalności produkcji i ukrytego bezrobocia. Choć w ostatnich latach obiektywna sytuacja rolników nieco poprawiła się, rodziny nie posiadające gospodarstwa rolnego i utrzymujące się z tak zwanych niezarobkowych źródeł utrzymania innych niż emerytury i renty wciąż żyją na dramatycznie niskim poziomie. Według badań profesor Tarkowskiej są to głównie byli pracownicy PGR-ów: w tej grupie w 2004 roku stopa ubóstwa skrajnego wynosiła 45%.  Trudności w przekwalifikowaniu się, brak elastyczności i otaczająca beznadzieja mają dodatkowy negatywny wpływ na znalezienie zatrudnienia.

W biednych regionach nawet posiadanie stałego zatrudnienia nie zabezpiecza przed biedą. Z Raportu Komisji Europejskiej wynika, że zagrożenie biedą, mimo posiadania stałego zatrudnienia, dotyczy 13% dorosłych Polaków. Są to ludzie wykonują niskopłatną pracę, bądź zatrudnieni w tak zwanej szarej strefie. Te rodzaje zatrudnienia mają niezwykle negatywne skutki na przyszłość - brak świadczeń  emerytalnych trwale umiejscawia ich w najliczniejszej grupie społecznej żyjącej  czyli tej skazanej na świadczenia socjalne: w 2005 roku 29,9% osób tej kategorii żyło w skrajnej biedzie.
Komentarze:
Dodaj komentarz 1
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta
Partnerzy strategiczni
Partnerzy
Patroni medialni