Innymi przyczynami, często wymienianymi przez respondentów, były alkoholizm, brak wykształcenia i kwalifikacji. O nieszczęśliwych przypadkach nikt nie chce myśleć.
Silnie utrwalone jest też przekonanie, że bieda musi być długotrwała, że wiąże się z pochodzeniem społecznym, brakiem wykształcenia czy patologią w rodzinie. Kojarzymy biedę z marginesem społecznym. Do pewnego stopnia jest to prawdą. Powyżej tego stopnia jest zupełnie inaczej. Badania przeprowadzone przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Krakowie pokazały, że aż 13% ludzi korzystających z ośrodków pomocy społecznej, korzysta z nich krócej niż dwa lata. Co trzecia z tych osób – krócej niż pięć lat.
Wypadek, nieoczekiwana utrata pracy, nagła choroba czy pożar domu równie łatwo, jak niespodziewanie mogą odwrócić koleje nawet najbardziej przychylnego losu.
Do góry nogami
Pani Justyna i jej mąż Paweł mają dwoje dzieci – 13-letniego Patryka i 8-letnią Samantę. Do zeszłego roku wszystko było w porządku, oboje pracowali, żyli na przeciętnym poziomie. Wtedy zdarzyło się coś, co przewróciło świat tej rodziny „do góry nogami”: pan Paweł uległ wypadkowi, na skutek którego nastąpił u niego bezwład kończyn dolnych i górnych jednocześnie. Trzeba było wstawić rurkę trachostoniczną. Pan Paweł prawdopodobnie nigdy nie odzyska pełnej sprawności. Teraz wymaga całodobowej opieki, a rodziny nie stać na profesjonalna pomoc. Pani Justyna pracuje, dlatego ojcem często zajmuje się Patryk – uczeń pierwszej klasy gimnazjum. Po lekcjach nie idzie z kolegami grać w piłkę, tylko szybko wraca do domu, bo trzeba zająć się tatą. Patryk też wymaga leczenia, musi przechodzić comiesięczna immunoterapię.
Na utrzymanie domu, leczenie męża i syna pani Justyna wydaje miesięcznie 1048 złotych. Na pozostałe wydatki zostaje jej 400 złotych. Pozostałe wydatki to jedzenie i odzież dla dzieci.
Samanta jest bardzo dzielną dziewczynką, nie wymaga od mamy niczego. Rozumie, że teraz brakuje im pieniędzy.
Obecnie w Polsce żyją dwa miliony ludzi, o których nie wiadomo, za co kupują chleb. Zwykliśmy traktować tę grupę jako bezimienną masę, wyizolowaną społecznie, jako inną rzeczywistość. Każdy biedny jest dla nas takich sam: szary, z podkrążonymi oczami, pewnie topi smutki w alkoholu, pewnie nigdy nie pracował, a biedę wyniósł z domu. O tym jak błędna jest ta opinia najłatwiej się przekonać odwiedzając bloki socjalne. Mieszkają tu obok siebie osoby, które popadły w biedę z powodu zdarzenia losowego, osoby patologiczne od pokoleń, rodziny wielodzietne oraz starsze i samotne, nie będące już w stanie znaleźć żadnego zatrudnienia. Bieda ma wiele twarzy, a za każdą nich stoi historia, która równie dobrze może przydarzyć się nam.

Komentarze:
Dodaj komentarz 3-
Bogusław Cegiel
2010-11-19 00:34:55
Cytuj
Michau i Julka jest jedna maaała różnica co do PORTALU INTERIA.PL A Stowarzyszenia WIOSNA która prowadziła akcje dla powodzian a prowadzi teraz SZLACHETNĄ PACZKĘ - Interia TYLKO KOMENTUJE(sorry ale ja tak to widzę i na razie nie zmienie zdania) a Szlachetna Paczka DZIAAAŁAAAA DLA IIIINYCH i to WIDAĆ a nie tylko komentarz i tyle wiadomo :P
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze kontaPozdrawiam Serdecznie Liderów, Wolontariusz i tych Wspomagających też :D plus cały zarząd S.Wiosna i szczególnie Szefa Krzyśka Panią Lindę i Ks. Jacka(założyciela Stowarzyszenia WIOSNA) i całą resztę:) Dziękuje za to żę mogę wam pomagać i ludzią którzy potrzebują pomocy !!!!