W Polsce osoby powyżej 60 roku życia stanowią 15% społeczeństwa. Duża część z nich mieszka samotnie. Zmiany kulturowe i demograficzne, problemy ekonomiczne sprawiają, że wielopokoleniowy model rodziny odchodzi w niepamięć. Dzieci albo wyjechały za granicę, albo mają własne życie i nie można ich obarczać swoimi problemami, swoim ciężarem. Kobiety żyją przeciętnie około 8 lat dłużej niż mężczyźni – dłużej żyją w samotności. Czyli w bezradności w nawet błahych codziennych sprawach, zależności od sporadycznej dobrej woli innych ludzi, niezrozumieniu i izolacji. A najgorszy jest chyba ten smutek, że starość w ich przypadku to nie złota jesień, ale sroga zima.
W kącie
81-letnia pani Stefania nie ma własnego domu – mieszka kątem u ludzi. W jednym pomieszczeniu jest kuchnia opalana węglem i łóżko bez kołdry, wszystko bardzo stare. Choć pani Stefania zawsze była bardzo oszczędna i gospodarna, z biegiem lat życie stawało się dla niej coraz trudniejsze. Ma 700 złotych emerytury, z czego na leki stałe i wizyty u lekarzy, przejazdy, opłaty za mieszkanie, prąd, wodę i węgiel musi wydać prawie wszystko. Choroby nie oszczędzają Jej. Pewnie, gdyby dobrze się odżywiała i leczyła gdy podupadnie na zdrowiu, byłaby bardziej odporna. Często jest głodna.
Człowiek, który przeżył życie zasługuje na wiele: na spokój, troskę innych, na uznanie. Przede wszystkim jednak zasługuje na to, by po całym życiu ciężkiej pracy odpocząć w godziwych warunkach. Zimno, ból, głód, grzyb na ścianie, przeciekający dach czy nieszczelna kuchenka gazowa to nie są warunki, jakich ktokolwiek z nas życzyłby sobie na starość. A samotność w tym wszystkim to ciemność, pustka, zagubienie i nieustanny, codzienny strach o to, czy ktoś sobie o mnie przypomni, czy będę mała co zjeść, czy dam radę wstać.
Obiektywnie na przestrzeni kilku ostatnich lat warunki życia i status materialny emerytów znacznie się poprawił. Dane Głównego Urzędu Statystycznego z 2008 pokazują, że na tle innych grup społecznych sytuacja dochodowa osób powyżej 65 roku życia pobierających świadczenia emerytalne jest relatywnie dobra, a stopień zagrożenia ubóstwem stosunkowo niewielki. Anna Kurkowska z Instytutu Polityki Społecznej UW podkreśla jednak, że poziom dochodów nie zawsze odzwierciedla realną sytuacje materialną: wypływają na nią również sytuacja majątkowa czy mieszkaniowa. Raport GUS pokazuje, często wśród gospodarstw emeryckich zdarzają się mieszkania o mocno zaniżonym standardzie: bez dostępu do wodociągu, toalety, łazienki. To z kolei ma duży wpływ na relatywne poczucie zagrożenia biedą oraz jakość życia.

Komentarze:
Dodaj komentarz 0
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta